Psia komunikacja złapana w locie

Stres nie jedno ma imię

Psy na różne sposoby pokazują, że się stresują. Naszym obowiązkiem jako opiekunów jest znajomość tych sygnałów, aby odpowiednio reagować. Każdy z nas ma swój sposób na rozładowanie napięcia. Wiedząc, że pies podgryzając nas nie jest złośliwy, a tylko próbuje poczuć się bardziej zrelaksowany jesteśmy w stanie mu pomóc proponując inny sposób na rozładowanie stresu. Co stresuje nasze psy? Każdego co innego, każdy inaczej reaguje. Dyskomfort u jednego może powodować obca osoba stojąca za blisko, a u drugiego inny pies przechodzący w oddali. Każdy psiak tak jak i każdy człowiek musi znaleźć swój sposób na odprężenie. Możemy wykorzystywać naturalne predyspozycje naszych psów, albo nauczyć je czegoś, co sprawia psom radość. Naszym obowiązkiem jako opiekunów jest znajomość sygnałów stresu, aby odpowiednio reagować w sytuacjach trudnych dla naszych pupili.


stresuję się

Stres – towarzyszy zarówno nam, jak i psom przez całe życie. Problem pojawia się, gdy pomysł psa na rozładowanie stresu jest przez nas nieakceptowalny. Podgryzanie rąk i rękawów bywa zabawne, gdy pies jest szczeniaczkiem, ale gdy dorasta i prezentuje wyuczone zachowanie na naszych gościach, czy dzieciach przestaje być to takie śmieszne. Psy na różne sposoby radzą sobie z emocjami. Często podgryzają, by się rozładować. Można nauczyć psa korzystać w takich sytuacjach z zabawki. Każdy pies jest inną osobowością, dlatego wykorzystując zabawkę, by rozładować psie emocje musimy uważać, by psa jeszcze bardziej nie pobudzać.


zabawa

Kiedy możemy mówić o dobrej zabawie? Gdy psy są rozluźnione, kontrolują się i żaden z nich nie jest wciąż popychany, goniony czy podgryzany. Ma być równowaga, raz ja ciebie gonie, a potem ty mnie. Natomiast, gdy bawi się pies dorosły ze szczeniakiem, dorosły daje „fory” młodszemu. Na spacerach, ale również na placu szkoleniowym, często słyszymy jak opiekunowie opowiadają, że ich psy chcą się bawić, gdy spotykają innego psa. Otóż nie zawsze jest to takie oczywiste. Dorosłe psy, które się nie znają i spotykają się po raz pierwszy NIE bawią się. Czasami ludzie tak interpretują ukłon, tzw. zabawowy czy podskakiwanie psów oraz gonitwy. Dorosłe psy gdy się spotykają, najpierw muszą się poznać. I ich różnego rodzaju obieganie psa, naskakiwanie, obwąchiwanie służy temu, aby poznać osobnika, z którym mają do czynienia. Próbują odczytać jego stan emocjonalny, jego intencje, jego osobowość.


psie buziaczki, czyli potrzebuje więcej przestrzeni

Psie buziaczki! Psiaki liżą nas po rękach, po twarzy. Dlaczego? Co to znaczy? Odpowiedź brzmi jak zawsze „…to zależy…” Prezentujemy na filmie prośbę o odsunięcie się, którą wysyłają psy zarówno do ludzi jak i do siebie wzajemnie wykorzystując lizanie rąk i twarzy człowieka oraz pyska drugiego psiaka.


Głaskanie po głowie

Wyciąganie ręki nad głowę psa, a następnie delikatne poklepywanie lub głaskanie jest naszym ludzkim odruchem. Nie zawsze jednak psu takie pieszczoty odpowiadają. Podczas szkolenia- nauki zachowań, podczas węszenia – zbierania informacji, podczas interakcji z innym osobnikiem (w tym także z ludźmi) przeszkadzamy psu, gdy dotykamy go po głowie. Można zaobserwować reakcje psa takie jak sygnały dyskomfortu, czy unikanie, by wiedzieć kiedy pupil nie lubi głaskania po głowie, a kiedy nie ma nic przeciwko. Nie każdy pies pozwoli, by obca osoba wyciągnęła rękę nad jego głowę. Może to źle odebrać. Dlatego przy powitaniach z nieznanym nam psem stójmy spokojnie, dajmy się obwąchać i poczekajmy, aż pies sam poprosi o pieszczoty.


Merdanie ogonem

Ogon pełni ważną funkcję także w komunikacji. W zależności od tego jak pies ułoży ogon, możemy domyślać się co czuje w danym momencie. Machanie ogonem nie zawsze oznacza radość, czy przyjazne nastawienie w stosunku do innego psa, czy człowieka. Sztywno uniesiony ogon i nerwowe machanie nim, może świadczyć o zaniepokojeniu. Nie należy oceniać psa tylko po sposobie noszenia ogona. Ogon powie nam dużo, ale nie wszystko. Niezbędne do ocenienia całej sytuacji jest zauważenie pozostałych sygnałów, które w danej chwili wysyła pies, a także ocena pozostałych elementów tła zdarzenia. Jeżeli sygnały skierowane są do innego psa, to duże znaczenie ma również odpowiedź drugiego psa na nie. Jeżeli sygnały skierowane są do człowieka, to istotna jest reakcja człowieka na nie lub brak reakcji. Naszą rolą jest pomóc psu w sytuacji, gdy jest zaniepokojony, czy przestraszony. Możemy poinstruować człowieka lub pokierować naszego psa. Pamiętajmy, że zawsze możemy zwiększyć dystans, dać wsparcie psu lub wykorzystać wyuczone zachowania na przykład siad przy nodze, czy skupienie uwagi psa na przewodniku.


„Znaczenie” ma znaczenie

Psy wykorzystują do komunikacji również ślady zapachowe. Znaczenie moczem terenu to ważny element komunikacji zapachowej. Niestety powodujący frustrację niektórych właścicieli, gdyż psy potrafią siusiuać co dwa kroki. Zarówno suczki jak i psy znaczą teren. Wąchanie obsikanych miejsc przez inne psy, to zbieranie informacji. Posikane kosze na śmieci, krzaczki, czy latarnie to psi facebook 😉


Co zrobić, gdy pies robi „osła”?

Spacer z psem powinien być przyjemnością dla obu stron. Jednak wielu opiekunów boryka się z problemami, gdy chodzą z pupilem na smyczy. Czasami psiaki robią tzw. „osła”, czyli nie chcą iść w kierunku, który my nadajemy. Warto się zastanowić wtedy, dlaczego? Może wyczuwa zagrożenie, o którym nie mamy pojęcia? Agresywny pies? Inne zwierzę, np. dzik? Ale czasami po prostu się upiera; nie, bo nie. Wtedy nie działamy siłowo, nie szarpiemy smyczy. Wystarczy poczekać wskazując kierunek naszej marszruty swoim ciałem. Początkowo może to trwać kilka, kilkanaście minut, ale gdy zaczniemy praktykować i być konsekwentni, ten czas zacznie się skracać.


Dajemy psu wsparcie? Czy wzmacniamy strach?

Podczas spaceru mogą się zdarzyć różne sytuacje. Nasz pies może się wystraszyć wielu różnych bodźców. Krąży opinia, żeby nie głaskać psa, najlepiej ignorować go w momencie, gdy się czegoś boi. Jednak nie można wzmocnić strachu poprzez głaskanie. Wręcz przeciwnie: dajemy psu wsparcie, mówiąc mu, że jesteśmy razem i przy nas może czuć się bezpiecznie.


Spacer z psem na smyczy

W jaki sposób wędrować z psem, aby wyciszyć jego umysł? Pozwalając psu na zaspokojenie potrzeb w komforcie dla jego emocji. Należy wybierać miejsca dostosowane do danego psa. Psy młode i niepewne siebie mogą sobie nie radzić w tłocznych parkach, czy skwerach. Szeroko pojęta „socjalizacja” powinna być zawsze dostosowana do danego osobnika, a bodźce na które wystawiamy psa, miłymi doświadczeniami. Zbyt tłoczne, głośne miejsca, mogą zostać zapamiętane jako negatywne doświadczenie, skojarzone z emocją strachu. Spacerując z psem na smyczy zwracajmy uwagę na samopoczucie psa. Stale napięta smycz świadczy o pewnym dyskomforcie. Zatrzymując się, gdy pies węszy, podchodząc do krzaczków, które chce obwąchać pozwalamy na zaspokojenie potrzeb i poznanie nowego miejsca. Zatrzymując się i blokując smycz komunikujemy psu, że w tamtym kierunku się nie udamy. Cierpliwie czekajmy na decyzję psa, który zapewne podąży za nami prędzej czy później. Spacer dla obu stron jest przyjemnością, gdy pozbawiony jest ciągłych korekt smyczą i szarpania.


Czy to jest zabawa???

Młode goniące się psy, nie zawsze się bawią. Mogą mieć problem, by przerwać interakcję z powodu małego doświadczenia lub jej dynamicznego przebiegu. Prośby wysyłane do opiekunów mogą zostać niezauważone.


Zabawka jest MOJA!!!

Psy lubią bawić się zabawkami przez całe życie. Jest to namiastka polowania jaką możemy zapewnić naszemu pupilowi. Każdy pies preferuje troszkę inny rodzaj „rozszarpywania” zabawki. Jedne są delikatne, inne energiczne. Prawidłowa zabawa zabawką polega na radości z wykonywanej aktywności obu stron, zarówno psa jak i jego opiekuna. Kiedy pies się nie bawi? Kiedy swoim zachowaniem komunikuje nam, że nie podoba mu się, że trzymamy zabawkę. Gdy uderza lub łapie nas za ręce lub za ubranie. Gdy w nas wbiega lub łapie za zabawkę bardzo blisko ręki. Naszym zadaniem jako opiekunów jest pokazanie psu, że nie o to nam chodzi. Naszym celem jest wspólna radość! Każdego psa uczymy dzielenia się zabawką z opiekunami. Uczymy granic jakie wyznacza zarówno opiekun, ale i pies. Szanujemy granice! Bo w zabawie chodzi przecież o zabawę 🙂


Rozdzielanie, odcinanie, wchodzenie – różnie to można nazwać – pomiędzy dwa osobniki.

Zachowanie to prezentują psy np.: podczas interakcji pomiędzy dwoma psami, gdy jeden z nich chce odejść, a pomaga mu trzeci niejako przerywając ich spotkanie przebiegając, przechodząc lub stając pomiędzy nimi. Również w zabawie, gdy jest zbyt intensywna i trzeci osobnik próbuje ją zatrzymać, blokując ciałem jednego z bawiących się psów.  W sytuacji, gdy spotykamy znajomego człowieka na spacerze, a nasz pies staje za naszymi nogami, komunikując w ten sposób, że nie ma ochoty nawiązywać kontaktu z naszym znajomym i w wielu, wielu innych sytuacjach 🙂


Jak Norton odprowadza drugiego psa do jego opiekuna

W momencie, gdy pies chce przerwać interakcję z drugim psem i komunikacja, której używa zawodzi, bardzo często odprowadza psa do jego właściciela. W takich sytuacjach, można pomóc takiemu psu, przytrzymując lub zapinając na smycz tego drugiego. Psy doskonale wiedzą kto do kogo należy, a dokładnie jaki pies z którym człowiekiem tworzy grupę społeczną – rodzinę. Należy obserwować swojego psa podczas zabaw i interakcji z innym psiakiem. Zachowanie to, jest trudne do zaobserwowania, gdy stoimy za blisko opiekuna drugiego psa.


Szczeniaki i rywalizacja o cień w upalny dzień

Fascynujące jest to, jak się komunikują. W słoneczne dni każde miejsce w którym mogą się schronić przed słońcem jest dla psów cenne. Na placu podczas zajęć przebywało 5 szczeniaków. Trzy z nich aktywnie brały udział w interakcji, pozostałe dwie suczki Betti i Tiara (nie ma jej na filmie) znalazły swoje miejsce w cieniu, nie wchodząc w konflikty z pozostałymi psiakami. Hunter (owczarek niemiecki) zachowujący się agresywnie, komunikował w ten sposób, że był pierwszy i nie chciał oddać swojego miejsca. Jego zachowanie nie było karane, suczka Tamira (flatka) wysłuchała Huntera od razu, położyła się z drugiej strony pod przeszkodą. Bruno (owczarek niemiecki), początkowo nie chciał odpuścić, ale gdy niepewnemu Hunterowi pomógł opiekun i wsparł zachowanie psa blokując drogę Brunonowi, ten również zrezygnował. Hunter był na zajęciach drugi raz. Bardzo bał się pozostałych psiaków i potrzebował pomocy. Bruno, najstarszy i największy ze szczeniąt, na zajęciach po raz trzeci, nie potrzebował wsparcia, gdyż świetnie sobie radził 🙂 kontrolował emocje podczas interakcji, umiał się komunikować.
Należy pamiętać, by w ciepłe dni umożliwić każdemu z psów swobodny dostęp do świeżej wody, zwłaszcza tym nieśmiałym, które nie podejdą do miski z wodą, gdy inny psiak jest w pobliżu.